York, co zapad tchawicy miał

Home / Porady / York, co zapad tchawicy miał
York, co zapad tchawicy miał

York, co zapad tchawicy miał

Dziś chcemy Wam opowiedzieć historię Gucia, pieska rasy Yorkshire Terrier, który miał niewiele ponad 2 lata, gdy zapad tchawicy prawie nie przyczynił się do przedwczesnego zakończenia życia.
Gucio trafił do Trójmiejskiej Kliniki Weterynaryjnej, walcząc o każdy oddech, jego organizm był niedotleniony, a błony śluzowe sine.
Napady duszności zdarzały mu się od czasu do czasu, nasilając się w stanach ekscytacji, które towarzyszyły mu ze względu na jego emocjonalną naturę. Udrożnienie dróg oddechowych poprzez intubację dotchawiczą w krytycznej sytuacji przybycia do Kliniki przyniosło natychmiastową ulgę i pozwoliło na wstępną stabilizację pacjenta.
Późniejsza diagnostyka radiologiczna i endoskopowa potwierdziła przypuszczenia o zapadzie tchawicy.  

 

Ze względu na daleko posunięte zmiany i dotkliwość objawów klinicznych podjęto decyzję o założeniu stentu dotchawiczego – swoistej protezy, na której wspierać się będzie tchawica.
Lek. wet. Piotr Panek wykonał pomiary światła tchawicy, znajdując odpowiednio dopasowany implantu dla naszego małego pacjenta.
Gucio do czasu zabiegu był hospitalizowany, z powodu gwałtownych ataków duszności na skutek nawet niewielkiego pobudzenia, jedynie sprawna intubacja była w stanie zaradzić całkowitej obstrukcji dróg oddechowych. Nasz zespół Trómiejskiego Szpitala Weterynaryjnego dopieszczał psiaka na wszelkie sposoby, spełniając zarówno potrzeby medyczne, jak i te bardziej przyziemne (miłość!).
W dniu zabiegu nic nie było pozostawione przypadkowi. Postępowanie anestezjologiczne i okołooperacyjne było skrojone na miarę małego Gucia. Zabieg stentowania pod kontrolą fluoroskopii przebiegł bez komplikacji, w krótkim czasie umożliwiając psiakowi swobodny oddech, pierwszy raz od długiego czasu.
York pozostał na obserwacji i dobę po zabiegu wrócił w objęcia swoich kochających opiekunów.
Wierzymy, że Gucio cieszy odrobiną wytchnienia, choć wciąż konieczna jest wspierająca farmakoterapia.

Kilka słów o zapadzie tchawicy:
Tchawica to wydłużony, przypominający rurę narząd łączący krtań z oskrzelami, utrzymujący swój kształt dzięki szkieletowi pierścieniowatych chrząstek. Na skutek wrodzonych zaburzeń (chondrodystrofia) lub przewlekłych procesów zapalnych czy zewnętrznego ucisku na narząd może dojść do rozmiękania chrząstek (chondromalacja) i odkształcania ich, co powoduje rozciągnięcie ściany tchawicy, zwiotczenia i jej i zapadania się, blokując swobodny przepływ powietrza.
Najczęściej występuje u psów ras małych lub karłowatych (yorkshire terier, pudel miniatura, pomeranian, chihuahua, mopsy, maltańczyki) w średnim wieku (2-4 lata lub >7r.ż.).
Do przyspieszenia postępowania choroby może dojść pod wpływem czynników drugorzędnych np. substancji drażniących drogi oddechowe w otoczeniu, porażenia krtani, infekcji i zapaleń układu oddechowego, intubacji dotchawiczej, otyłości.
Zwężanie się światła tchawicy objawia się napadowym kaszlem przypominającym krzyk gęsi, pogarszającym się szczególnie w stanach ekscytacji lub przy upalnej pogodzie. Problem miesiącami lub latami pogłębia się, do stanu, w którym silna duszność uniemożliwia zwierzakowi zaczerpnięcia oddechu i wymaga natychmiastowej interwencji lekarza weterynarii.

Diagnozę o zapadzie tchawicy stawia się na podstawie objawów klinicznych, radiogramów i badania endoskopowego górnych dróg oddechowych, w którym chirurg ocenia zarówno pracę krtani, stan błony śluzowej, budowę tchawicy, jak i stan oskrzeli głównych. Dzięki temu uzyskuje pełny obraz dróg oddechowych umożliwiający skrupulatną klasyfikację patologii, co pozwala na podjęcie racjonalnej decyzji dotyczącej dalszego postępowania.
Początkowe stadia zapadu leczy się farmakologicznie oraz poprzez zmianę przyzwyczajeń i zachowań zarówno psa, jak i opiekuna.
W przypadku znacznych zwężeń dających silne objawy kliniczne uniemożliwiające funkcjonowanie psa chirurg może podjąć decyzję o umieszczeniu implantu, na którym wspierać będzie się tchawica. Zabieg poprzedzony jest pełną diagnostyką obrazową, wraz z wykonaniem pomiarów (średnica i długość każdego stentu dopasowana jest indywidualnie do pacjenta). W zależności od stanu pacjenta, przeprowadzone są także dodatkowe badania identyfikujące choroby towarzyszące — pełne badania krwi, echo serca, badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej.
Założenie stentu wykonywane jest w znieczuleniu ogólnym, pod kontrolą fluoroskopu (urządzenia uzyskującego radiogramy w czasie rzeczywistym), umożliwiając potwierdzenie prawidłowego umieszczenia jeszcze w trakcie procedury.
Obserwacja i hospitalizacja pacjenta konieczne jest przez dobę po zabiegu – w zależności od samopoczucia psiaka może być wydłużona, tak by zapewnić mu maksymalne bezpieczeństwo.

Facebook
Facebook